dzisiaj jak w tytule - jem truskawki. prosto z krzaczka. słodkie, czerwone, gorące od słońca. z cukrem, śmietaną, z maślanką, w cieście, bez niczego. łyżeczką, widelcem, garściami. UWIELBIAM TRUSKAWKI. pamiętam z dzieciństwa kanapki z truskawkami posypane grubo cukrem, które robiła mi moja ukochana babcia. oh!!! to dopiero było coś!!!:)
z powodu tego wspomnienia smak truskawek od zawsze kojarzy mi się z babcią i z latem. a lato kojarzy mi się z morzem. jest tak od momentu kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy (tak, tak, pamiętam to!). dzisiaj więc parę zdjęć znad morza z moimi ukochanymi "truskaweczkami". zdjęcia zeszłoroczne z prostej przyczyny - w tym roku jeszcze nad morzem nie byłam choć tak bardzo mi się chce. oh jak bardzo!!!!!